...
środa, 23 lipca 2014
Najdroższy

co bym Ci dziś powiedziała ?

chyba na początku nic. milczałabym.

a może tylko dziś mi się tak zdaje.

może łykałabym łzy - jedna po drugiej i smakowała ich słodki smak radości.

może bym patrzyła w ziemie ze strachu, a może z euforii.

chciałabym wtedy siedzieć. na ławce, na krawężniku, na łóżku albo w aucie. chciałabym nie zemdleć. może chwyciłbyś mą wilgotną dłoń i przyłożył do swego serca, by dodać mi otuchy. poczułabym jak pompuje niezliczone hektolitry krwi na sekunde, jak wyrywa się do mnie. siedzielibyśmy tacy milczący, spoglądając pod nogi. usłyszelibyśmy jak zaczynamy oddychać w tym samym tempie, jak każdą naszą komórkę wypełniają endorfiny. w ciszy buzujących naszych ciał. błogostan.

trwałoby to zaledwie minutę. nie dłużej. dostałabym zawału i wylewu krwi do mózgu. Ty zresztą też. 

w milczeniu bym odeszła w prawo, a Ty w lewo, by za kilkaset milionów sekund powrócić znowu. z bilionem słów i tetrabajtami pamięci na moje opowieści. wtedy nie starczyłby nam rok na rozmowy. nasze dialogi nie miałyby końca. szeptem do ucha i półtonem podczas posiłków. bez krzyków już.

z czułością, bez dotyku.

 

dziś nie miałabym o czym śnić.

niedziela, 16 lutego 2014
15 luty - podobno dzień singli #bang #fuck #you

 

 

 

 

 

 

 

czwartek, 13 lutego 2014
13 luty

idzie odwilż. 

wszystko płynie

panta rhei.

i ciało me płynie. gdzieś obok. przez oczy.

odwadnia się. oczyszcza nie znając końca.

imieniny św Cyrylego i Metodego

365 dni od Londynu.

bez przebaczenia z poczuciem winy.

nie dorosłam do tego.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 75
O autorze
© 2006 Magda Buraczewska
GG: 411746 -Wbijaj się!;]